poniedziałek, 23 listopada 2009

Spóźniony refleks

I to jak spóźniony! Znalazłam właśnie zdjęcia (kiepskie niestety) mojej produkcji na Dzień Nauczyciela. Kartki od klasy mojego starszego Szkodnika. Dostałam nawet za nie podziękowania od Grona, via starszy Szkodnik oczywiście. Szkodnik był dumny z mamusi ))

Jak już znalazłam, to prezentuję. Każda musiała być inna, bo nie zrobiłabym dwóch identycznych - śmierć by mnie nad nimi zagryzła. No i jeszcze jedna korzyść - wykorzystanie papierowych skrawków.













Acha - chyba z jakichś mapek robiłam, ale nie pamiętam dokładnie skąd...

niedziela, 22 listopada 2009

Z mosiądzem

i miało być skrapkowo..... ale jest biżutkowo..... bo wzięłam się za obróbkę dawno już zrobionych zdjęć.

Jakiś czas temu powstała cała kolekcja biżutków ze starzonym mosiądzem. Bardzo lubię ten kolor metalu, świetnie komponuje się z wieloma barwami i fakturami, a do tego jest odpowiedni zarówno do jeansów, jak i do ślubu.

Poniżej w towarzystwie szlachetnych materiałów: pereł, minerałów i kryształów Swarovskiego.

Ufo - sodalit i Swarki.

Rosarium - rodochrozyt, rodonity, Swarki, szkło.

Perłopławy - Swarki i perły.

Morskie - howlit i Swarki.

Marietta - kwarc dymny i różowy.

Lydia - kryształ górski, perły i Swarki.

Caryca - kryształ górski i perły.

wtorek, 17 listopada 2009

Korale koloru.....

Cieszę się moją pracownią, ale zdjęć jakoś nie mogę zrobić.... Mam tyle pracy, że moje małe mieszkanko wygląda jak śmietnik i za nic nie nadaje się do obfocenia.

Tymczasem odkryłam, że mam sporo dawno zrobionej, a jeszcze nie pokazywanej biżuterii. Nadrabiam więc zaległości.

Teraz będzie koralowo. Bardzo lubię tę formę biżuterii, a szczególnie te bardziej "obronne" naszyjniki. Może ma to związek z moją stylwetką :-)

Prezentowane poniżej prace, to kwintesencja mojego stylu: duże, proste, a do tego moje ulubione materiały: drewno (po prostu je uwielbiam), ceramika, minerały i - w niektórych projektach - starzony mosiądz (tzw. antyczny).

Turquoise - starzony mosiądz, ceramika i howlit.

Pudrowy róż - drewno, ceramika, mokait i srebro.

Pistache - drewno, ceramika, opal afrykański i starzony mosiądz.

Mięta - drewno, opal afrykański, surowy fluoryt i srebro.

Brown - drewno, jaspis skóra węża, perły słodkowodne i srebro.

A niedługo nowe skrapki - zaczęłam się wyrabiać z zamówieniami - nareszcie!

sobota, 24 października 2009

Nie wytrzymam!

Normalnie dłużej nie wytrzymam! Muszę podzielić się moją radością. Otóż - dzięki mojej Połówce - Najbardziej Wyrozumiałemu Facetowi Na Świecie - mam swoje wymarzone miejsce na ziemi - PRACOWNIĘ!
Chciałam najpierw ją urządzić, a potem wstawić zdjęcia, ale oczywiście nie wytrzymałam.
Zdjecia wkrótce...

To jest wpis tłumaczący moją blogowo-forumową ciszę....

P.S. i bardzo dziękuję Kalanchoe za, co prawda nieświadome, przyczynienie się do właściwiego postrzegania zmian, które włśnie są moim udziałem.

czwartek, 1 października 2009

Album w welonie

Ostatni sfotografowany wakacyjno-tuż-powakacyjny wytwór. Album robiony w pędzie. Kolorystyka albumu została narzucona przez kolor okładek - srebrny. Album jest więc w srebrno-szaro-bladoniebieskiej tonacji. Miał być zapakowany, ale niestety nie miałam czasu na robienie od podstaw pudełka. Zdecydowanie szybciej było powalczyć z materiałem. Album jest dosłownie opakowany w welon - mój welon. Został pocięty i uszyłam z niego worek. Tiul, pomimo lat, nadal był śnieżnobiały i sztywny - świetnie się do tego nadawał.

Mam nadzieję, że ten kawałek mojego welonu to dobry omen dla Młodych. Mam nadzieję, że będą szczęśliwi, tak jak i my jesteśmy do tej pory (a to już kilkanaście lat...)

Papier - Luxury i srebrzony karton z połyskiem. Dodatki: kwiatki Prima, sztrasowa klamra, atłasowa wstążka, cekinowa taśma krawiecka, kryształowe bradsy. Do tego: embosing na gorąco, stemple i przecudny dziurkacz brzegowy.

Acha - do kompletu była też kartka z życzeniami od ofiarodawców.