Ale ten czas szybko leci! To już ostatnia edycja tagów. Tym razem tematem była zima, mróz, ale nie mogło być akcentów kojarzących się ze Świętami.
Szczerze mówiąc, chciałam sobie darować ten ostatni raz, bo zarobiona jestem, ale potem pomyślałam sobie, że nie ja jedna, a poza tym dotarłam już tak daleko, że szkoda by było poddać się na ostatniej prostej. Zatem rzutem na taśmę powstał mój mroźny tag. Dosłownie z tego co było pod ręką. Jest bardzo mediowy, nie ma ani grama papieru skrapowego, bo został zrobiony z pudełka, takiego w którym przysyłane są nam papiery. Tektura, z której zrobione było pudełka z jednej strony jest biała, a z drugiej brązowa. Najpierw przycięte kawałki przepuściłam przez Big Shota, żeby się spłaszczyły, te na bazę skleiłam białą stroną na zewnątrz, te do zdobienia zostawiłam na brązowej stronie, ale pomalowałam je niedokładnie białą farbą, potem przez zrobiony przeze mnie śnieżynkowy szablon nałożyłam gesso, które posypałam białym, skrzącym się brokatem, następnie nastemplowałam złotą farbą śnieżynki, które posypałam holograficznym proszkiem do embossingu, brzegi wytuszowałam na złoto, a potem znowu pomalowałam gdzieniegdzie białą farbą. Do tego sznurek, orgnazowa wstążka i kryształki oraz duży sopel lodu! UFFF! Koniec opisu. Mam nadzieję, że tag jest wystarczająco zimowy i mroźny:
Oczywiście zapraszam do zobaczenia wszystkich mroźnych tagów:

