niedziela, 1 marca 2009

Mega ślubnie - biżuteria i albumy

Ten post tylko dla wytrwałych.....

Jest letnie popołudnie AD2007, robię zakupy, dzwoni telefon. Odbieram. Pewna miła Pani, nazwijmy ją Pani K., która okazała się być przeuroczą osobą, zapytała mnie, czy nie zechciałabym zrobić dla niej ślubnej biżuterii. Biżuteria miała być troszkę nietypowa, bo z odrobiną czerni, żeby pasowało do sukni, gdzie również była odrobina czerni. I tak zaczęła się moja długa przygoda.....

Po przesłaniu zdjęć sukni, powstał taki kompelt: bransoleta typu cza-cza i długaśne kolczyki. Srebro, kryształy Swarovskiego, onyks, kryształ górski, perły.





Przy okazji jeszcze taki komplecik, również dla Pani K. Matowy kwarc różowy, szkło, hematyt i srebro.


Następnie, Pani K. zapytała, czy dla Mamy, Teściowej i Świadkowej, również zrobię biżuterię. No to zrobiłam. Dla Mamy: trzyczęściowy komplet: bransoleta, kolczyki i wisior. Agat, kwarc dymny, perły, kryształy Swarovskiego i srebro.






Komplet dla Teśiowej. Miał być bdelikatny i pasować do czerwono-czarnej kreacji. Zatem powstały malutkie kolczyki-sztyfty i bransoletka z fasetowanych onyksów i srebra.



Ostatni komplet, to komplet dla Świadkowej. Tu w wersji bez poprawek. W wersji ostatecznej (której nie mam niestety fotografii), kolczyki są bogatsze - do łańcuszków doczepionych zostało więcej onyksów. Komplet w całości wykonany z fasetowanych onyksów i srebra.


I to by było na tyle z biżuterią.

Ślub się odbył, a po ślubie Pani K. poprosiła mnie o wykonanie albumów na zdjęcia z uroczystości. Przyznam szczerze, ze troszkę się przeraziłam tą prośbą, bo nigdy wcześniej nie robiłam takich cudów. Lojalnie informując Panią K. o tym, że to będzie mój pierwszy raz, jeśli chodzi o tuningowanie albumów, wzięłam się do roboty. To znaczy zaczęłąm się zastanawiać, gdzie ja widziałam takie gotowe okładki po przeróbce. I przypomniałam sobie - u Agnieszki-Scrappassion. Wprawdzie Agnieszka nie oklejała albumów tylko segregatory, ale materiał (czyli plastikowa okładka) ten sam. Zatem, natchnięta przez Agnieszkę (bardzo dziękuję za inspirację) wymodziłam takie cuda. (Niestety zdjęcia wszystkich albumów są fatalne - robione naprędce, przy niesprzyjających warunkach oświetleniowych).

Album na zdjęcia z podróży poślubnej. Miał być taki troszkę paryski. Przepiękne, brokatowe papiery z serii All Dressed Up firmy DCWV, perełki, kryształki, papierowe kwiaty, trochę brokatu. Album zapinany stylizowanym zapięciem przyczepionym do aksamitki.



i jeszcze pasujące pudełko:


Następnie powstały dwa albumy: na zdjęcia ze ślubu oraz na zdjęcia z wesela. Papiery z zestawu Traditional Laury Ashley. Do tego bawełniana koronka, aksamitka, troszkę papierowych kwiatów, perełek, perłowych bradsów oraz troszkę brokatu.



Te albumy dostały stojące pudełka:

Państwo Młodzi postanowili, jako podziękowanie, podarować Rodzicom, Dziadkom i zdaje sie Chrzestnym (dokładnie nie wiem), albumy ze zdjęciami ze ślubu. Powstało zatem kolejne osiem albumów. Wszystkie w podobnej konwencji. Znowu papiery Traditional Laury Ashley. Tym razem w rozmiarze 15x15, dlatego jest drobniejszy wzór - i takie wolę, choć każda okładka klejona jest z czterech kartek. Dodatki: znowu aksamitki, bawełniane koronki, papierowe kwiaty Prima, perełki, kryształki, różne bradsy i trochę brokatu.









Ufff......... i to by było na tyle. Mam nadzieję, że wytrzymaliście do końca :-))

Pani K. - raz jeszcze bardzo dziękuję za współpracę i umożliwienie mi nauczenia się czegoś nowego :-)).

poniedziałek, 23 lutego 2009

Zaległości ciąg dalszy...

Tym razem zaległości okołobożonarodzeniowe (ale mam refleks, co?!).

Na pierwszy ogień pójdą prezenty z wymiany Mikołajkowej AD2008.
Dla Justyny, pudełeczko z drobiazgami i kartka:

i dla Gagatki, pudełkowy kalendarz adwentowy i kartka:

A od dziewczyn dostałam to:
Od Justyny przydasie skrapkowe oraz przecudny parawanik i albumik z moich ulubionych papierów. Do tego kartka oczywiście:Od Gagatki dostałam piękną kartkę, niesamowite filcowane jabłuszko-zawieszkę oraz niezwykłej urody kolczyki (chadzam w nich często):
Oczywiście raz jeszcze podziękuję za te wspaniałe prezenty!

----------------------
Próbowałam też robić kartki. Komplety po trzy sztuki, wraz z pasującymi do nich kopertami (co widać niestety tylko w przypadku czerwonego zestawu). Kartki były zapakowane w pudełka.

--------------------------
A do przedszkola mojej córci zaniosłam takie oto trzy aniołki:

I to by było na tyle, jeżeli chodzio świąteczne wytwory.

sobota, 21 lutego 2009

Wyróżnienia, wyróżnienia...

Po kolejnej dłuższej przerwie, spowodowanej okropnymi choróbskami moich Rozbójników, wreszcie zdecydowałam komu przekazać wyróżnienia Kreativ Blogger. Tytułem wyjaśnienia: wszystkie wymienione niżej osoby, są dla mnie natchnieniem i bodźcami do działania. Ich kreatywne cudeńka wpływają na mnie bardzo kreatywnie. Zatem, wyróżnienie przekazuję;
1. Anai
2. dla Ciasteczka
3. K-mai
4. Kamilci
5. Lengow
6. Mona Lisie oraz
7. Agnieszce

Jest mi bardzo miło poinformować, że dostałam, od Mollika kolejne wyróżnienie:
Bardzo dziękuję.
Oto zasady tego wyróżnienia:
1. Należy wymienić 5 rzeczy, od ktorych jest sie "uzależnionym", bez ktorych nie mozna żyć.
2. Nagrodę przyznać kolejnym 5 osobom, których blogi lubimy, odwiedzamy.

Spowiadam się zatem:
1. Po pierwsze: jestem uzależniona od mojego domu i jego mieszkańców. Szczególnie zaś od jednej małej istoty.
2. Po drugie: od internetu. Całkowicie i na zawsze. Wyjazdy to dla mnie przymusowy odwyk.
3. Po trzecie: od skrapków. Oglądania i robienia. Dokładnie w tej kolejności )))
4. Od codziennego mycia głowy. Nerwica natręctw normalnie, ale tak mam i już!
5. Od słodyczy i AXNu. Nieprzypadkowo napisałam to w jednym punkcie. Podjadam, oglądając AXN.

A do zabawy zapraszam:
1. Drychę
2. Katasiaczka
3. Oliwięen (dość karkołomna odmiana)
4. Tores oraz
5. UHK .

Ufff... No a teraz z czystym sumieniem mogę uzupełniać bloga )))))

środa, 14 stycznia 2009

Wyróżnienie, czyli ciąg dalszy nadrabiania zaległości

Teraz niestety muszę uderzyć się w piersi....

Otóż, jakiś czas temu (grubo przed Świętami), dwie bardzo zdolne i podziwiane przeze mnie skraperki: SentiMenti oraz AsiaWu, przyznały mi poniższe wyróżnienie:


Przyznam, że ucieszyło mnie ono ogromnie, bardzo ciepło zrobiło mi się koło serducha i "natchło" mnie do dalszego dłubania. Bardzo Wam Kochane dziękuję. Czuję się zaszczycona.

Oto zasady przyznawania tej nagrody:
1. umieszczamy logo na swoim blogu,
2. wrzucamy namiar na bloga osoby, od której otrzymaliśmy nagrodę,
3. nominujemy co najmniej 7 innych blogów,
4. podajemy linki do owych blogów,
5. nominowanym osobom zostawiamy komentarze z informacją o nominacji.

Punkty 1 i 2 - zrobione. Niestety utknęłam w punkcie 3. Nie żebym nie miała kogo nominować, odwrotnie. Za nic na świecie nie mogę się zdecydować, ponieważ twórczość tylu osób zasługuje na wróżnienie. Obiecuję, że gdy tylko zdecyduję, komu przekazać tę nagrodę - dam Wam znać ))))

poniedziałek, 12 stycznia 2009

Jeszcze żyję czyli nadrabianie zaległości...

... a mam ich niemało, niestety. Zaniedbałam moje blogowanie, z braku czasu oczywiście - tyle, że nie jest to żadne tłumaczenie. Wiem to doskonale, no ale cóż.... Postaram się poprawić.

Zaległości nadrabiać będę - ale nie po kolei.

Najpierw Kochani, mocno spóźnione, choć płynące z głębi serca życzenia noworoczne. Tak więc życzę Wam wszsytkim:
"Marzeń o które warto walczyć,
radosci, którymi warto się dzielić,
przyjaciół, z którymi warto być
i nadziei, bez której nie da się żyć!"
Takie to właśnie piękne życzenia dostałam od Justyny (mam nadzieję, że sie nie obrazi za ich zacytowanie), a ponieważ uważam, że są bardzo piękne, mądre i ciepłe - przekazuję je dalej.