poniedziałek, 4 maja 2009

Album rocznicowy

I znowu dzieło dla Małolata. I znowu inspiracją była Agnieszka-Scrappassion. I znowu mnóstwo zdjęć. Czyli standard jak na mnie )))).

Album rocznicowy, bowiem Małolat spotyka się ze swoim Szczęściem zdaje się już ze trzy lata. Postanowił zatem podarować Jej album z ich wspólnymi zdjęciami. Album miał nie być różowy, choć z kobietą zawsze mi się ten kolor kojarzy (może dlatego, że "kobieta" z którą na co dzień obcuje ma prawie sześć lat i uwielbia różowy). Zatem powstał w mojej głowie pomysł, na album troszkę śmieciowy, troszkę poszarpany, z jakimiś niestandardowymi dodatkami i w innym opakowaniu niż zwykle (czyli nie pudełko). Papiery same się nasunęły - Marakesz (piękne są!), czerwona i szara tektura, trochę kwiatów, biała farba 3D, bawełniana tasiemka, stemple Scrappy Cat, embossing na gorąco (świetne proszki z serii Pufs Holza), szyte zdjęcia, trochę tagów ukrytych za nimi i trochę tekstów znalezionych przez Małolata dla jego Lubej. No i oczywiście stare dżinsy mojego syna, z których wycinałam panczerami serduszka i szyłam opakowanie (album akurat zmieścił się w nogawkę )))). Efekty poniżej (można powiększać zdjęcia))):




















Podobało się! To, jak zwykle, jest najważniejsze! Małolat zaliczył rocznicę!

niedziela, 26 kwietnia 2009

Tym razem komunijnie

I u mnie sezon komunijny. Wyprodukowałam takie oto dwa komplety zaproszeń. Ponieważ nie przepadam za tradycyjną formą karnetów, to powstały troszkę inne fasony. Zdobienia oczywiście zaczerpnięte od Agnieszki-Scrappassion (mojego nieustającego źródła inspiracji).

Pierwszy komplet zaproszeń to ozdobne kopertki z wyciąganymi kartonikami, które są przywiązane do tychże kopert. Nie zgubią się ))).






Drugi komplet to też ozdobne kopertki z kartonikami, ale tym razem nie przyczepionymi. Na kartonikach oprócz treści, zostało również wydrukowane zdjęcie "komunisty".




Po kliknięciu na zdjęcie - można zobaczyć powiększenie.

sobota, 25 kwietnia 2009

Kolejny Tuning

Oto kolejny tuning albumowy. Tym razem było troszkę trudniej, bowiem album był aksamitny, ale na szczęście, po wsmarowaniu w okładkę tony kleju, papier zaczał się jej trzymać. Album jest przeznaczony na zdjęcia z sesji ciążowej - takiej pozowanej - czteroosobowej rodzinki, z czego najmniejszy robaczek jest jeszcze w brzuszku mamusi. Dlatego są cztery serduszka i na dodatek to najmiejsze całkowicie naklejona na to mamusine. Do albumu w komplecie było pudełko i karteczka na życzenia.


I dodatkowe zamówienie: miały być kolczyki biedronki dla małej dziewczynki. No to ulepiłam. Dodatkowo malutkie kolczyki z motylkami Swarovskiego. No i stostowne do tego opakowanie - moje tylko wykonanie, a pomysł na karteczkę zaczerpnęłam z pisma Trendy.

sobota, 18 kwietnia 2009

Candy u Ciasteczka

Jestem zachwycona pierwszymi polskimi papierami skrapowymi! Możecie je zobaczyć tutaj: http://latarnia.wordpress.com/
Piękne, prawda )))

piątek, 13 marca 2009

Tuning vol.2

Dostałam pozwolenie, zatem pokazuję.

Komplet tuningowanych ślubnych albumów, który powstał na prośbę Pani Kai. Miało być elegancko, nie smutno, brązowo-kremowo-niebiesko.

Pierwszy album to album na zdjęcia ze ślubu i wesela.




Drugi album - na zdjęcia plenerowe.




Kolejny album - chyba ten najważniejszy )))) - na zdjęcia z podróży poślubnej. Widziałam kilka przepięknych zdjęć, które mają być w nim zamieszczone i przyznam, ze miałam bardzo dużego stracha robiąc właśnie tę okładkę. Zdjecia są tak piękne, że wymagały czegoś szczególnego, w morskim klimacie. Stąd jako dodatki prawdziwe muszle, zebrane przeze mnie na włoskiej plaży oraz naturalne perły. Do tego brokat, farbowana gaza, embosingowane stemple. Najwiekszą trudność sprawiło mi przyczepienie muszli, tak aby trzymały sie na mur. Udało się to przy pomocy miedzianych drutów oraz dużej ilosci magica.




Strony tytułowe albumów:

Albumy zostały opakowane w pasujące do nich pudełka, żeby zawartość się nie niszczyła, a jednocześnie było je choć trochę widać.

I jeszcze rameczka do kompletu - skromne podziękowanie dla Pani Kai za ogromną cierpliwość, zainteresowanie i wyrozumiałość, jakie wykazała dla sytuacji towarzyszącej realizacji albumów.



Raz jeszcze bardzo Pani dziękuję))))).

poniedziałek, 9 marca 2009

MAŁOLATY

Tytuł trochę przewrotny, bo jakie to one Małolaty - w końcu dowody, co prawda od niedawna, ale mają!

Wyjaśniając: jestem dyżurną ciocią dwóch dorosłych Małolatów płci różnej. Bardzo lubię robić dla nich, lub na ich prośbę, skrapowe i biżuteryjne drobiazgi.

Tym razem zostałam poproszona o: * oprawienie zdjęcia, które zostało podarowane Ukochanej Małolata; *oprawienie zdjęcia, które zostało podarowane Przyjaciółce Małolaty; oraz o zrobienie biżuteryjnego drobiazgu do studniówkowego stroju wspomnianej wyżej Małolaty. Biżutki w czymś trzeba było podarować, więc siłą rozpędu powstała karteczka-opakowanie.

Rameczka LOVE )))




Rameczka FRIENDSHIP ))))


Opakowanie na biżutki wraz z zawartoscią. Karteczka, jak na mnie, mocno eksperymentalna. Kółka wycięte z tapety buchniętej w Liroy Merlin (widziałam takie u Tores i się zakochałam). papier pod kółkami wyprodukowany przeze mnie.najpierw delikatne tuszowanie gąbką, potem stemplowanie małymi stempelkami, a na koniec wszystko spryskane lakierem do włosów, który miał być utrwalaczem. Owszem wysechł ładnie, ale przy okazji rozmazał stempelki, co dało całkiem dobry efekt. Jako baza - tył bloku rysunkowego. Mnie sie podoba!


Dane techniczne ))): szkło, kryształy Swarovskiego i oksydowane i matowione srebro.




A wogóle, to bardzo lubię te Małolaty!!