piątek, 26 czerwca 2009

Dwa wisiory i kolczyki na dokładkę

Nie najnowsze wytwory, ale dopiero teraz doczekały się wykończenia.

Wisior SERCE - szkło weneckie (chińskie) i oksydowana miedź. Kolejna próba delikatnego wire wrappingu, która kolejny raz uświadomiła mi, że nie mam do tego cierpliwości. No i jednak wolę mniej "koronkowe" formy. Ale z oprawy serduszka jestem zadowolona.


I to jest to, co tygrysy wolą od wire wrappingu. Blacha srebrna daje naprwdę niesamowite możliwości. W naszyjniku ORIGAMI została uformowana właśnie na wzór tej japońskiej sztuki składania papieru. Blachę zoksydowałam i zmatowiłam, do tego dodałam poduszkę labradorytu. Sam kamień nie jest idealny, ma naturalne rysy i pęknięcia. Wisior trochę surowy w wyrazie, ale taką właśnie biżuterię najbardziej lubię. Pewnie, gdy się wreszcie wychoruję, powstanie więcej biżuterii w tej technice.

A na koniec koralikowe zwyklaki, ale jakże letnie. LAGUNA to turkusowy howlit, zielono-turkusowe szkło i starzony mosiądz - czyli mój ulubiony metal.

2 komentarze:

Grzegorz pisze...

ten wisior wygląda świetnie! :)

(www.artymyczki.blox.pl)

piechotka pisze...

Wisior cudny!!!!